Więcej biało-czerwonych sukcesów

Data publikacji: 13.11.2017

Serce Przemka Firycha bije nie tylko w Wilanowie, ale też na Lubelszczyźnie. Pół na pół. Biało-czerwono. Kilka razy do roku gra w podlubelskich Wierzchowiskach (miejmy nadzieję, że tylko wtedy, gdy nie koliduje to z Królewskimi turniejami :)), a jeśli zdobywa medal, to trzeba o tym koniecznie wspomnieć. Szczególnie, gdy to medal złoty. No i jaki wynik!

Przy okazji: turnieje jesienne mają to do siebie, że dają możliwości poeksperymentowania z formatami. Tu też tak było. Ciekawy pomysł! Zresztą… przeczytajcie sami.

 

Turniej w Wierzchowiskach rozgrywany był parami. Pogoda taka sobie. Przez większą część rundy towarzyszyły nam dość mocny wiatr i przelotne opady, choć momentami pojawiało się też słońce. Takie warunki odpowiadały tylko części lubelskich golfistów, więc na starcie zameldowało się jedynie 8 drużyn. Ja grałem z Konradem Śmigielskim (KG Wierzchowiska). Format greensome, strokeplay netto, 60% niższego i 40% wyższego hcp gry, natomiast… i tu ciekawa, nietypowa modyfikacja – ponieważ formuła czysto towarzyska, poza systemem Eagle – więc stosownie do Święta Niepodległości graliśmy pierwszą 9-tkę normalnie, z białych, a drugą z czerwonych tee (czyli damskich!). Ciekawe przeżycie, bo niby pole małe, grane na pamięć, to z tych czerwonych dołki wyglądają zupełnie inaczej. Inna taktyka, inne kije, a przygód momentami więcej niż normalnie.

Na jedynce, par 3 z czerwonych (136 m) zagrałem 2 stopy od dołka (gdy piłka toczyła się w stronę flagi, moi koledzy już wieszczyli dla siebie kolejkę w barze, a ja przeraziłem się, jak tu chwalić się potem takim hole in one z damskich tee :)). Jednak, jak już wspomniałem, na takie wydarzenie przyjdzie mi nadal czekać. A gdy na innym par 3 (85 m do flagi, pod górę) żaden z nas nie dobił do greenu (no bo jaki kij akurat tu wybrać?!), zgodnie stwierdziliśmy, że dziewczyny jednak nie mają lekko. Ostatecznie zagraliśmy 80 brutto, co w naszym przypadku przełożyło się na 61 netto i o 4 uderzenia wyprzedziliśmy następnych. Niezmiennie, zachęcam wszystkich do odwiedzenia Wierzchowisk. Jakość pola pozostawia może trochę do życzenia, ale jego otoczenie i konfiguracja mogą stanowić ciekawą odskocznię od pól, które „ogrywamy” zazwyczaj.

Przemek

 

Przemek Firych - Wierzchowiska

 

Aby dodawać i oglądać komentarze zaloguj się

« wstecz

Liga turniejowa 2017

Mężczyźni

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Skręta Jarek22371
2Kopczewski Michał14353
3Bury Krzysztof12349
4Lenard Piotr12348
5Moreń Robert12346

Kobiety

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Awdziejczyk Małgorzata18335
2Jankowska Aleksandra12330
3Stańczak Monika14326
4Dziekan Anna9292
5Terej Katarzyna10289

zobacz więcej »

Polski Związek Golfa Golf Parks Poland

FaceBook