Hiszpania podbita

Data publikacji: 12.01.2015

Zanim ogłosimy nowy kalendarz turniejów na ten rok słów kilka o przygotowaniach do nowego sezonu… Czy trening w grudniu ma sens? Przecież do początku sezonu jeszcze trzy miesiące! Oczywiście dla naszych Klubowiczówkażdy wypad na golfa, nawet krótki się opłaca. Szczególnie jeśli jest to Hiszpania, gramy dwa razy dziennie, zwiedzamy, na koniec dnia odwiedzamy lokalne knajpki.
Pod koniec roku w cztery osoby wybraliśmy się do Alcaidesy koło Gibraltaru. Wszyscy znakomicie przygotowani, a humory dopisywały. Pogoda od pierwszego dnia nie rozpieszczała, ale 14 stopni lepsze niż -3 w Warszawie. Jeszcze bagaże z samolotu. Lot to Norwegian lub charter Itaki. Wychodzi ok. trzech i pół godziny lotu. A samochód z lotniska i już po godzinie jesteśmy na miejscu!

Cały kompleks Alcaidesa to klub golfowy, dwa pola – jedno nad samym morzem, a drugiem nieco bardziej schowane w dolinkach pobliskich wzgórz. Wokół dość duży kompleks mieszkań na wynajem, ale nie nachalnie blisko pola. Tylko na dwóch dołkach właściwie można je oglądać, a więc sama natura wkoło. Na miejscu jest też sklepik, warzywniak, apteka, no i 5 km plaży aż do Gibraltaru. Pięknie. Każdego dnia mamy przynajmniej jeden melex, więc dwie osoby atakują pieszo, ale niewielkie wzniesienia umożliwiają dwie rundy dziennie „z buta”. Na miejscu lekcja z trenerem – koszt 30EUR od osoby, więc dwie godzinki pozwalają odnaleźć się po miesiącu braku kontaktu z kijami.

O czym tu pisać? Jest pięknie, temperatura w dzień to 18-20 stopni, wiaterek, zielono. W oddali widać tylko The Rock, czyli skałę Gibraltaru, którą dziennie fotografujemy co najmniej pięć razy 🙂 Jest PIĘKNIE. Uczestnicy, dla których jest to pierwszy raz mówią, że jest lepiej, niż myśleli. Prędkość greenów to 9-10, rough w kilku miejscach, ale na polu Links dużo otwarć, gdzie trzeba przebić w locie ok. 120 metrów. Nie dużo, ale jednak. Można nagubić piłek, ale ceny używanych od miejscowych to jeden euro za jedną piłkę Srixona. Nie jest źle. Jest BARDZO DOBRZE.

Co do dwóch rund dziennie. Albo gramy albo zwiedzamy, albo… No właśnie. Wstawaliśmy codziennie ok. 7.30. Śniadanie we własnym zakresie w apartamentach, gdzie mieszkamy. Potem 8.35 wschód słońca. Tee time 9:10. Krótka przerwa, kawka. Druga runda z wózka, żeby dać radę skończyć przed 18.30, żeby zejść równo ze słońcem. Potem szybki odpoczynek 🙂 no i zwiedzanie do 20. Kolacja lokalne tapas… Brzmi dobrze? Warto powiedzieć, że zwiedziliśmy oprócz parku w Gibraltarze i miejscowych małpek także La Lineę, czyli miasteczko w najbliższej okolicy, a także największą atrakcję (oddaloną 90 minut samochodem) Rondę z przepięknym stumetrowym mostem z 1793r. i przełomem rzeki Guadalevin. No i zagraliśmy ostatniego dnia pobytu pierwszy wilanowski turniej w 2015r., który wygrała nasza klubowa Mistrzyni Ola Jankowska.

Planujemy klubowy wyjazd w to samo miejsce – w dwóch opcjach. Krótszej na tydzień 26 marca – 1 kwietnia oraz wyjazd kapitański, tzn. 26 marca do 6 kwietnia. Są już pierwsi chętni, więc prośba o kontakt w celu ustalenia liczby chętnych. Tygodniowy pobyt – 7 noclegów, 5 dni nielimitowanego golfa, przelot samolotem Norwegian, jedzenie oraz samochód na miejscu na cztery osoby zamyka się w kwocie 4000PLN. Do tego można zarezerwować pakiet „driving range” za 130EUR od osoby – melex na pięć dni oraz jedna lekcja z PRO. Zapraszam do kontaktu: mikolaj.wojnowski@gmail.com

Pozdrawiam noworocznie i do usłyszenia wkrótce.

Mikołaj Wojnowski

(więcej zdjęć w zakładce „Galeria”)

IMG_1482 IMG_1469 IMG_1407

 

Aby dodawać i oglądać komentarze zaloguj się

« wstecz

Liga turniejowa 2021

Mężczyźni

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Moreń Robert14392
2Mazurkiewicz Piotr15381
3Rokita Miroslaw15377
4Szałek Jarosław21376
5Radwan Tomasz15373

Kobiety

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Więcko Małgorzata13374
2Bilska Ewa16371
3O'Higgins Elina9307
4Sołonin Ewa8263
5Ostrowska Agnieszka Aldona5186

zobacz więcej »

Polski Związek Golfa Golf Parks Poland

FaceBook