Klubowe Mistrzostwa Polski – relacja

Data publikacji: 18.07.2019

Dzień 4 (21 lipca, niedziela)

W bardzo dobrych nastrojach opuszczamy Naterki. Obie nasze reprezentacje wygrały na zakończenie Mistrzostw swoje ostatnie mecze.

Wilanów A już od 8:00 rano zagrał z Sand Valley. Zwykle dostajemy od nich baty podczas „Wielkiego Starcia” na Sand Valley, więc na neutralnym gruncie mogliśmy wziąć rewanż i udało się to w ładnym stylu. Na początek Michał wygrał 1UP z Jakubem Ściskiem w meczu, który stał na niezwykle wysokim poziomie (Redaktor +2 na dziewięciu dołkach, obaj zawodnicy zagrali po dwa birdie). Zaraz potem Jarek Skręta wygrał pewnie 4&3 z Wiesławem Smalarzem (Jarek był 4UP po czterech dołkach, na piątym Wiesław zagrał birdie, ale na kolejnym Jarek zakończył – w sumie grając birdie i 5 PARów). Ola wygrała z Davidem Craigiem („wreszcie super otwarcia” – przyznała uszczęśliwiona). To praktycznie załatwiło nam mecz. Andrzej trafił na świetnie dysponowanego Darka Studzińskiego i nawet gdy trafił birdie, to i Darek odpowiedział tym samym. Paweł Lis tradycyjnie już musiał samotnie stawiać czoła duetowi fourballowemu. Paweł dobrze się sprawdził w takich bojowych warunkach (sam przeciwko dwóm), ale na szczęście i tak nie był na musiku, więc i tu punkt poszedł na rzecz Sand Valley. Wygrywamy w sumie mecz 3:2 i zajmujemy 11. miejsce w Mistrzostwach. Udało nam się poprawić pozycję (o jedną), którą zajmowaliśmy po pierwszym dniu rozgrywek stroke play.

Wilanów B startował dopiero około południa. Mecz z Olympic Golf Club B również zakończył się naszą wygraną i także 3:2. Rewelacją Mistrzostw okazał się – praktycznie każdego dnia – Mirek Rokita. Znowu to zrobił i wygrał swój mecz, idąc jako pierwszy. Potem z pola zszedł Jarek Romaniuk, podobnie odnotowując zwycięstwo. Pozostałe dwa mecze singlowe (Krzysztofa i Darka) padły łupem przeciwników, ale wtedy na białych koniach wjechały „Dziady Fourballowe” (sformułowanie będące dokładnym cytatem z nomenklatury używanej z perwersyjną lubością przez Rafała Podkańskiego) – czyli właśnie rzeczony Rafał i Paweł Laskowski. Przynieśli oni trzeci, upragniony punkt i w ten sposób Wilanów B zajął w Mistrzostwach miejsce 21.

Bardzo miło jest zakończyć kilkudniowe rozgrywki pozytywnym akcentem, dlatego wygrane na koniec zostawiają w nas miłe wspomnienia.

Ogromna jest zasługa Kapitana – Krzysztofa Burego – w organizacji naszego startu. Także niebagatelne znaczenie miało wsparcie TBX Logistics, dzięki któremu mogliśmy wypoczywać w doskonałych warunkach.

Wielkie podziękowania dla całej dwunastki, która dała z siebie wszystko, a w nagrodę przeżyła cztery dni wspaniałych emocji golfowych.

 

Ponieważ w całkiem różnych godzinach rozgrywaliśmy swoje mecze w niedzielę, to zdjęcia reprezentacji z ostatniego dnia rozbiliśmy na podgrupy:

IMG_3776

IMG_3782

IMG_3788

 

I z takimi uśmiechami na twarzach opuszczamy Mazury 🙂

 

* * *

 

Dzień 3 (20 lipca, sobota)

Najpierw executive summary:

  • Wilanów A – bohaterem dnia został Paweł Lis.
  • Wilanów B – „Królewscy pokonali Legendy”.

A teraz trochę więcej szczegółów.

Przed południem Wilanów A wygrał z KG Lisia Polana B 4 : 1. prawdę mówiąc daliśmy koncert od początku, bo wygrały nasze pierwsze trzy single i już wszystko stało się jasne. Kolejno wygrali: Redaktor, Jarek Skręta, Andrzej Czyżak, a potem Paweł Lis na osiemnastym dołku wybronił się z wyniku 1 down i uratował remis. Fourball (Ola i Paweł Napiecek) zapisał remis, nie kończąc meczu i komfortowo zanotowaliśmy zwycięstwo.

Tymczasem Wilanów B przegrał swój mecz z Łódź Open Golf 1,5 : 3,5. Czarnym koniem naszej drugiej drużyny jest Mirek Rokita. Znowu wygrał swój mecz! Brawo Mirek. Niestety pozostałych singli nie udało się wygrać, natomiast four ball zremisował swój mecz (jednoosobowy po stronie Łodzi – Andrzej Sadłowski okazał się niesamowicie odporny i uratował remis dla Łodzi, grając samotnie przeciwko Darkowi Chorążemu i Krzysztofowi Buremu).

Po południu emocje wzrosły jeszcze bardziej.

Wilanów A rozegrał rewelacyjny mecz z Krakowskim Klubem Golfowym 2002. Niestety Paweł Napiecek musiał wyjechać, żeby się wyleczyć. Do tej pory i tak grał w stanie mocno chorym, ale po porannym meczu zdecydował się wyjechać. To oznaczało, że w four ballu zagramy… jedną osobą. Paweł Lis podjął się tego arcytrudnego zadania. Najpierw dwa single udało się wygrać (Jarek Skręta i Redaktor), tak więc po czterech singlach wynik brzmiał 2:2. Wszystko zależało od Pawła, który – nieświadomy napięcia – grał dzielnie samotnie przeciwko dwóm zawodnikom. Na dwa dołki do końca był 2 down i udało mu się wygrać przedostatni dołek, a potem jeszcze musiał wygrać ostatni! Pierwszym uderzeniem Paweł zagrał nieco na prawo na zbocze i drugim postanowił atakować 198 metrów do flagi (!). Lay-up nie wchodził w rachubę, bo ten dołek TRZEBA było wygrać. Paweł drugim ładuje na drugą stronę wody. Zabrakło centymetrów… piłka odbija się od skarpy i cofa się… do wody. Zanurzyła się do połowy. Kibice na tarasie domku klubowego nie wytrzymują. Jarek Skręta biegnie do Pawła i postanawia mu pomóc. Paweł podwija nogawki i zdejmuje buty. Backswing zahacza o trzciny, wydaje się, że wybicie piłki będzie niemożliwe, ale udaje się Pawłowi wybić, choć nie na green. Piłka ląduje wciąż w wyższej trawie przed greenem. Przeciwnicy (obaj!) nie dają rady zagrać bogeya. Paweł gra rewelacyjny chip tuż za flagę. Zostaje ostatnia szansa. Putt powrotny (z góry) MUSI wpaść. Bogey dałby Pawłowi wygraną na tym dołku i remis w jego meczu. Dłuższą chwilę obserwują z Jarkiem Skrętą linię puutowania i szykują się do tego ostatniego uderzenia. W końcu Paweł podchodzi do tego uderzenia i…

… trafia! Absolutna rewelacja. Paweł wyszarpuje cudem remis na ostatnim dołku i mamy w meczu 2,5 : 2,5.

Idziemy na dogrywkę (foursome). To już nie pierwszy raz gramy dogrywkę. Jarek Skręta pięknie otwiera i wydaje się, że jest szansa, ale przeciwnicy zagrali rewelacyjny approach. Oni robią PAR, a my niestety nie trafiamy na PAR i przegrywamy tę dogrywkę, ale emocje były niesamowite, a Paweł Lis, który samodzielnie i jednoosobowo wyrwał remis w meczu fourballowym przeciwko dwóm zawodnikom przechodzi do historii.

Wilanów B po południu pokonał Polish Golf Legends GC w stosunku 4:1. Rewelacją jest Mirek Rokita, który do drużyny trafił w ostatniej chwili i ciśnie w sposób niewiarygodny. Wygrał swój mecz wynikiem 5&4, czyli wygrał kolejno pięć dołków. Ponoć był to jedyny tak wysoki (najwyższy) wynik w całych Mistrzostwach. Swoje mecze wygrali też: Krzysztof Bury, Darek Chorąży i Rafał Podkański z Pawłem Laskowskim.

Jutro Wilanów A zagra o miejsca 11-12, a Wilanów B o miejsca 21-22.

 

A teraz jeszcze dwie fotki.

Ekipa nad jeziorem:

IMG_3762

 

Oraz niesamowicie pakowny mercedes Pawła, do którego wchodzą wózki z torbami w pozycji stojącej.

IMG_3770

 

Trzymacie nadal kciuki?

 

* * *

 

Dzień 2 (19 lipca, piątek)

Dziś mieliśmy całkiem inny dzień niż wczoraj. Obie nasze drużyny grały po dwa mecze dziewięciodołkowe: rano i po południu. Emocji było sporo.

Wilanów A zdołał zremisować z drużyną Gdańsk G&CC (2,5 : 2,5), ale ponieważ w tym roku regulamin nie pozwala na zakończenie meczu remisem, zmuszeni byłiśmy stanąć do dogrywki. W podstawowym meczu Redaktor wygrał swój mecz i zdobył 1 pkt, Paweł Napiecek i Andrzej Czyżak wygrali swój mecz fourballowy (1 pkt), a Paweł Lis zremisował (0,5 pkt). Do dogrywki stanął Jarek Skręta i Paweł Napiecek. Dogrywkę rozgrywa się w formacie foursome. Panowie na dołku 10 zagrali PAR, ale przeciwnicy zagrali easy birdie i niestety przechylili szalę na swoją korzyść.

Po południu Wilanów A z kolei zagrał z Rosa Private GC, ale tu było naprawdę ciężko. Zostaliśmy pokonani 4:1, ale rewelacją był Jarek Skręta, który zagrał z Janem Baruckim (HCP w okolicach absolutnego zera) i udało mu się przynieść remis. Jarek powiedział, że za ten mecz i jego wynik mógłby oddać niejedno swoje zwycięstwo turniejowe. Był naprawdę szczęśliwy.

Jutro spróbujemy wygrać ten trzeci mecz w grupie. grać będziemy z Klubem Golfowym Lisia Polana B. Też lekko nie będzie, ale taka jest cena grania w gronie drużyn 1-16.

Wilanów B z kolei zagrał rano z Opolskim Klubem Golfowym B. Wygraliśmy dość gładko 4,5 : 0,5. Paweł Laskowski, Rafał Podkański, Jarek Romaniuk i Mirek Rokita wygrali, a Darek Chorąży z Krzysztofem Burym formalnie odnotowali remis, ale to dlatego, że już cały mecz był wygrany i panowie swój mecz fourballowy po prostu przerwali przed końcem.

Po południu z kolei Wilanów B zagrał z Golf Park Józefów B. I ten mecz zakończył się w normalnym zakresie 2,5 : 2,5 (wygrana Pawła Laskowskiego i fourballa Darka Chorążego i Krzysztofa Burego oraz remis Jarka Romaniuka). Konieczna była dogrywka foursome, do której stanęli Paweł Laskowski i Krzysztof Bury. Najpierw dołek 10 – i tu były PARy, a potem na dołku 11 niestety przegrana.

Wszyscy dokładają swoją cegiełkę i mają szansę udowodnić swoją przydatność do drużyny A lub B. Kapitan dba o doskonałą atmosferę, a po golfie jest również czas na regenerację w jeziorze. Bomba!

IMG_3741

 

Reprezentacja Wilanów A prezentuje się w oficjalnym umundurowaniu:

IMG_3738

 

* * *

 

Dzień 1 (18 lipca, czwartek)

Właśnie wybiła północ. Za nami długi i obfitujący w emocje pierwszy dzień Mistrzostw. Drużyna Wilanów A zakończyła ten dzień na miejscu 12., a Wilanów B – dość pechowo – na miejscu 17. Do pierwszego koszyka naszej drugiej drużynie zabrakło dosłownie jednego uderzenia!

Tak więc pierwsza reprezentacja walczyć będzie od jutra o jak najwyższe miejsce w koszyku 1 – 16, natomiast druga reprezentacja bronić będzie obecnego miejsca w koszyku 17 – 24.

 

Wyniki drużyny Wilanów A:

Jarek Skręta – 82

Ola Jankowska – 88

Michał Kopczewski – 88

Andrzej Czyżak – 91

Paweł Napiecek – 92

Paweł Lis – 99

 

Wyniki drużyny Wilanów B:

Rafał Podkański – 82

Mirosław Rokita – 89

Dariusz Chorąży – 92

Paweł Laskowski – 93

Jarosław Romaniuk – 96

Krzysztof Bury – 102

 

Bohaterem dnia jest niewątpliwie Rafał Podkański, który zagrał na obniżkę handicapu (38 STB netto), uzyskując jeden z najlepszych wyników turniejowych w całej karierze. Świetnie spisał się także Mirek Rokita – debiutant w naszych reprezentacjach. Wyrazy uznania także dla Krzysztofa Burego i Pawła Napiecka, którzy dali z siebie wszystko, grając z poważnymi kłopotami zdrowotnymi.

 

Po rundzie jeszcze nastąpiła korekta najsłabszego punktu w naszej grze: chipowania.

IMG_3731

IMG_3732

 

Po powrocie do hotelu mieliśmy okazję jeszcze ponapawać się widokami na jezioro i zachód słońca. Mazurskie landszafciki są niezrównane!

 

IMG_3734

IMG_1698

Była też sauna, kąpiel w jeziorze i wieczorne toasty na rzecz debiutantów w reprezentacji oraz tych, którzy zagrali najniższe wyniki.

Jutro kolejny dzień ciężkiej szychty: Drużyna A startuje już od 8:00, a Drużyna B – od 9:12. Zaczynamy fazę meczową. Będziemy grać na 9 dołkach – jeden mecz przed południem, jeden mecz po południu. Każdy mecz składa się z 4 pojedynków indywidualnych stroke play i jednego pojedynku four ball. Będzie bardzo ciekawie!

Życzcie nam szczęścia!

 

* * *

 

Dzień 0 (17 lipca, środa)

Witajcie, Kibice! Rozpoczynamy sportowe zmagania na mazurskiej arenie. Dwie reprezentacje Wilanowa – łącznie 12 osób – stawiły się wczoraj w Dorotowie nad Jeziorem Wulpińskim. Mamy tu świetną bazę, 10 minut od pola w Naterkach.

Rozpoczęliśmy kolacją i odprawą taktyczną przed pierwszym dniem. Plan na pierwszy dzień jest prosty: zagrać w czwartek jak najlepsze indywidualne rundy stroke play, bo od nich zależeć będzie nasze rozstawienie w drabince meczowej. Liczyć się będzie 5 najlepszych wyników z 6-osobowego zespołu. Piątek-niedziela to już wyłącznie mecze z reprezentantami innych drużyn. Im lepiej zagramy w czwartek, tym korzystniejszy może być dla nas układ w grupach, do których trafimy. Cel minimum dla obu naszych reprezentacji jest taki, aby wejść do pierwszej szesnastki (gra łącznie 26 drużyn), ponieważ tylko zespoły z miejsc 1-16 po pierwszym dniu będą mogły grać o najwyższe lokaty.

Trzymajcie kciuki!

 

Pierwsze zdjęcia trochę niewyraźne, ale z każdym dniem powinno być coraz lepiej 🙂

IMG_3724

 

Tajna narada w środowy wieczór:

IMG_3727

 

Czy widok z okna przełoży się na wyniki?

IMG_3728

 

Oto składy naszych reprezentacji:

 

WILANÓW A

Andrzej Czyżak

Aleksandra Jankowska

Paweł Lis

Michał Kopczewski

Jarek Skręta

Paweł Napiecek

 

WILANÓW B

Dariusz Chorąży

Mirosław Rokita

Paweł Laskowski

Jarosław Romaniuk

Krzysztof Bury

Rafał Podkański

 

 

PS. Piszę teraz, bo potem już nie będzie okazji – Jarek Skręta przed dwoma dniami zagrał 77 uderzeń na polu Sierra podczas turnieju Porsche Golf Business League. Po dwóch dniach w sumie zajął 3. miejsce. Brawo!

Red.

 

 

Aby dodawać i oglądać komentarze zaloguj się

« wstecz

Liga turniejowa 2021

Mężczyźni

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Moreń Robert15392
2Skoblewski Paweł12384
3Mazurkiewicz Piotr15381
4Szałek Jarosław23379
5Rokita Miroslaw16377

Kobiety

PozycjaNazwisko i imięRundyPunkty
1Więcko Małgorzata14380
2Bilska Ewa17372
3O'Higgins Elina12345
4Sołonin Ewa9300
5Osterczuk Ewa6194

zobacz więcej »

Polski Związek Golfa Golf Parks Poland

FaceBook