Wieści z Gradi – Klubowe MP Mężczyzn Dywizji 2 zakończone
Data publikacji: 10.07.2025
Relacja była aktualizowana codziennie, ale to już wszystko.
Nie odchodźcie od monitorów, bo już od czwartku w bój wyrusza nieustraszona Drużyna A 🙂 , która zagra w Sobieniach Królewskich w Klubowych Mistrzostwach Polski Mężczyzn – Dywizji I.
* * *
Dzień IV
Dziś kończymy. Nasza reprezentacja jest właśnie w drodze do domu, z głowami pełnymi emocji. Dziś kolejny mecz, który był thrillerem. Wyszliśmy na pole z jednym małym punkcikiem na swoim koncie, bowiem jeden z przeciwników miał problemy zdrowotne, więc Jackowi Krukowskiemu nie dane było zagrać. pozostało mu tylko zainkasować punkt i czekać na to, ile dorzucą koledzy. Koncertowo dziś zagrał Bartosz Wróblewski, który zszedł z pola po… jedenastu dołkach, wygrywając 9&7. Wow, brawo, brawo! Tomek Zientkowski zagrał piętnaście dołków, ale przeciwnik miał lepszy dzień. Foursome (Jarek Skręta – Tomasz Radwan) był naprawdę blisko, prowadził w połowie rundy, ale zakończyło się 1DN dosłownie na ostatnim dołku. Ech… I wszystko zawisło na Borsuku… Piotrek Haiduk prowadził po 9 dołkach 3UP, ale – jak to w golfie – nietrudno stracić każdą przewagę i po kolejnych 5 dołkach był już remis. Trzeba było zatem grać do końca. Było blisko, ale po osiemnastu dołkach wynik brzmiał 1DN. Kończymy cały mecz z Gorzowem rezultatem 2:3, czyli znów bardzo blisko.
Tomek Radwan podsumowuje występ:
Kończymy Mistrzostwa na 16. miejscu czyli zgodnie z siłą HCP naszej drużyny. Wszystkie mecze w fazie pucharowej przegraliśmy minimalnie. W niedzielę dwa mecze przegrane na ostatnim dołku. Bardzo wyrównany poziom. Bank rozbił Bartek Wróblewski, wygrywając 9&7.
Dla Tomka Z., Jacka, Piotra i Bartka to debiut na turnieju mistrzowskim. Zgodnie podkreślają, że to zupełnie inny golf, gdy grasz dla drużyny.
Pozdrawiamy – Drużyna B
Wisienka na torcie, to nearest to the pin, który pierwszego dnia wygrał Jacek Krukowski. Gratulacje!
Ostatnia fotka na pożegnanie i trzeba wracać. Dziękujemy za emocje!
* * *
Dzień III
Dziś było naprawdę blisko. Mecz z Pierwszym Lubelskim KG przyniósł największe możliwe emocje, bo skończył się dogrywką. Tomek Radwan wygrał pewnie swój mecz (4&3), Piotr Haiduk pokazał że drugi dzień z rzędu potrafi przynieść punkt (4&2), Jarek Skręta po wczorajszej wygranej dziś dla odmiany musiał uznać wyższość swojego przeciwnika, a Tomek Zientkowski walczył do ostatniego dołka, przegrywając tylko 1DN. Przy czym livescoring z jakiegoś powodu nie pokazywał rezultatu tego meczu w połowie dystansu, więc trudno się było domyślić, jak wygląda naprawdę sytuacja na polu.
Najciekawiej było w Foursomie, w którym Bartosz Wróblewski i Jacek Krukowski pewnie prowadzili aż 5UP po 9 dołkach, ale przeciwnicy dokowali niemożliwego, wyciągnęli remis i komplet meczów nie przyniósł rozstrzygnięcia (2,5:2,5). W tej sytuacji ogłaszana jest dogrywka Foursome w formacie sudden death. Każdy z Kapitanów wybiera dwóch zawodników ze składu, którzy stają do bezpośredniego starcia o wszystko. U nas był to Piotrek Haiduk i Jarek Skręta. Szacun za gotowość! Kto zna 18. dołek na Gradi, ten wie, jak trudne jest to wyzwanie pod presją. Woda przyciągnęła nasze piłki bardziej niż przeciwników i niestety trzeba było uznać ich wyższość.
Emocje musiały być absolutnie wyjątkowe.
No cóż, można powiedzieć „ale za to niedziela będzie dla nas” – tego wypada życzyć. Z samego rana ekipa gra ostatni mecz, tym razem z Gorzowskim KG, który pierwszego dnia (stroke play) był dosłownie o 1 uderzenie lepszy od nas. A kto będzie lepszy jutro, ten zgarnia 15. miejsce.
Powodzenia!
* * *
Dzień II
W pierwszym dniu fazy meczowej nasi reprezentanci stawili czoła wyżej notowanej drużynie Space Golf&Friends (10. miejsce po stroke play). Wynik 2:3 nie przynosi ujmy. Swoje mecze wygrali Jarek Skręta i Piotr Haiduk, co napawa optymizmem, bo widać, że mamy argumenty i w trakcie weekendu mogą jeszcze być powody do radości.
W sobotę chłopaki zmierzą się z Pierwszym Lubelskim KG (11. miejsce po fazie stroke play). Wyzwanie będzie podobne. Oby deszcz nie był zbyt uciążliwy, ale dla wszystkich drużyn warunki będą takie same.
Powodzenia!
W piątek obowiązywał wariant granatowy.
* * *
Dzień I
Nasza reprezentacja walczy od dziś w Dywizji 2 Klubowych Mistrzostw Polski Mężczyzn, które odbywają się na polu Gradi. Po dzisiejszym dniu wiemy, że chłopaki powalczą aż 4 dni – brawo! Gdyby po rundzie stroke play znaleźli się w koszyku 17-20 lub 21-24 wówczas graliby tylko do soboty o te dalsze miejsca. Tymczasem po dzielnym boju udało się wskoczyć do koszyka 9-16 i powalczyć o miejsca z tego przedziału. Nasza drużyna zajęła miejsce 15., a więc było trochę nerwowo obserwować, jak to się wszystko skończy. Pod koniec dnia byliśmy przez długi czas na pozycji T17, która… no… nie zwiastowała sukcesu, ale dopóki wszyscy nie zejdą z pola, są możliwe wszelkie rotacje. „Będzie na żyletki” – SMS-ował Piotrek Haiduk. Koniec końców – udało się!
Z-ca Kapitana (nieobecnego osobiście Krzysztofa Burego) – Tomasz Radwan donosi w czwartkowy wieczór:
„Cała Polska w deszczu, a na Gradi słońce. Pełna mobilizacja, drivery pochowane. Plan zrealizowany: zagraliśmy 15. miejsce stroke play brutto, a gdyby liczyć stroke play netto – byłoby 12. miejsce, a stableford netto – 8. miejsce, więc jak zawsze Wilanów zagrał na maksimum możliwości. Każdy z nas dołożył cegiełkę, ale liderem zespołu dziś był Jacek Krukowski.
Pozdrawiamy, trzymajcie kciuki”
Jacek faktycznie zagrał najlepiej – 88, mając najwyższy handicap z naszej ekipy. Brawo!
Komplet wyników po Dniu I:
Jutro mecz z drużyną SPACE Golf & Friends, która zajęła 10. miejsce po rundzie stroke play. Powodzenia!
- Wyniki fazy meczowej będzie można śledzić: TUTAJ
Kilka zdjęć z Pałacu Brzeźno:
















