Żegnamy Bogdana Mizielińskiego
Data publikacji: 28.09.2026
Ze smutkiem żegnamy Bogdana Mizielińskiego, który dożył pięknego wieku 88 lat. Golf był jedną z jego pasji, z której nie rezygnował. Był od dawna naszym klubowiczem, a ślady jego aktywności w archiwum klubowym pojawiają się niemal w każdym sezonie. Bogdan chętnie uczestniczył szczególnie w rozgrywkach Match Play.
Szczęściarze, którzy wylosowali mecz z Bogdanem.
Jednym z nich był Piotr Gregorowicz, który podesłał zdjęcie i przypomniał to spotkanie: „Miałem przyjemność – pisze Piotr – 3 lata temu grać match play [z Bogdanem]. Wygrałem,… ale raczej wspólny czas i 4 godziny rozmowy o sporcie i życiu. Bardzo dobre wspomnienie, a dzisiaj smutek. Wyrazy współczucia dla Rodziny, Przyjaciół i dla nas wszystkich.”
Przypomniałem sobie, że i ja miałem podobne szczęście. Przejrzałem archiwa i dotarłem do swojej własnej notatki z maja 2018 roku, którą zamieściłem zaraz po naszym ówczesnym meczu. Pozwolę sobie zacytować:
„Miałem ogromną przyjemność po raz pierwszy zagrać z Bogdanem całą rundę. Muszę przyznać, że schodziłem z pola z przekonaniem, że bardzo bym chciał, mając lat 80. (sic!), również móc cieszyć się taką kondycją i jakością gry, jak Bogdan. Gdyby, oprócz przelicznika handicapowego, zastosować jeszcze jakiś współczynnik przeliczeniowy dla wieku gracza, to przegrałbym z kretesem. Jestem pełen uznania. (…)
Oprócz aspektów sportowych, mogliśmy też trochę po prostu pogadać i lepiej się poznać (co i Wam polecam przy okazji naszych meczplejowych spotkań). Teraz już wiem więcej o wentylacji przeciwpożarowej w budynkach biurowych (naukowa specjalizacja Bogdana na Politechnice Warszawskiej), o grze w koszykówkę w Warszawie w latach 60-tych (Bogdan grał wtedy przez bite osiem lat w pierwszej reprezentacji Polonii Warszawa, a wcześniej – przez półtora roku w Legii), o możliwościach dorabiania sobie w czasach studenckich w tamtych czasach (Bogdan grywał na klarnecie i saksofonie, gdy z kolegami w naprędce skrzykiwanych zespołach grywali w klubach studenckich), o innych sportach (Bogdan do zeszłego roku jeszcze grał regularnie w tenisa – oprócz golfa). Zakończyliśmy wspólnymi pierogami, a jakże! Przemiła runda. Dziękuję!”
A oto nasze zdjęcie:
Wprawne oko dostrzeże też Bogdana na zbiorowym zdjęciu z Mistrzostw Klubu w Celadnej w 2018 roku:
Nieoceniony Jan Radziszewski odnalazł zdjęcia sprzed lat z hiszpańskiej Alcaidesy, na których jest Bogdan. Wklejamy na wieczną rzeczy pamiątkę.
Pogrzeb Bogdana Mizielińskiego odbędzie się 1 października. Szczegóły w poniższym nekrologu. Składamy wyrazy współczucia całej Rodzinie.
Red.
















